Kończy się jesień, nadciąga zima, nadszedł ostatni moment na zrobienie przeglądu samochodu. Należy mu się to, bo nadchodzą ciężkie zimowe czasy, wymagające od naszego samochodu dużo większego wysiłku. Niektórzy z nas zajmą się osobiście chociaż częściowym przeglądem. Do najczęściej wykonywanych samodzielnie czynności należy wymiana oleju silnikowego. Często pojawia się pytanie – jaki olej wybrać? Czym należy się kierować? Czy raz użyta marka wiąże nas na cate „życie” silnika?
Dobór oleju do silnika samochodu nie jest tak bardzo skomplikowanym zadaniem, jak mogłoby się to wydawać. Po prostu trzeba kierować się zaleceniami konstruktora silnika i odpowiadającym im oznakowaniom podawanym przez producentów na opakowaniach olejów. Oczywiście w tym przypadku bierzemy pod uwagę tylko renomowanych producentów olejów, którzy podają rzetelnie dane.
Zaczynamy więc od sprawdzenia w książce serwisowej samochodu, jaki olej zaleca konstruktor. Od marki, która wcale nie jest wiążąca dla użytkownika, ważniejsze są klasy lepkościowe podane według normy SAE oraz klasy jakościowe podawane zazwyczaj wg API lub ACEA (dawniej CCMC).
Nazwa
Pierwszym oznaczeniem, które rzuca się w oczy, kiedy bierzemy z pótki bańkę oleju jest występujący po nazwie symbol np. 10W40. Jest to oznaczenie klasy lepkościowej wg SAE. W przypadku olejów wielosezonowych, a takie wtaśnie spotykamy w naszej strefie klimatycznej, oznaczana jest ona dwuliczbowym symbolem. Pierwsza liczba zakończona jest literą W (winter czyli zima). Już z tego wnioskować można, że dotyczy ona zimowych warunków pracy oleju. Czyli tak naprawdę rozruchu, bo tylko wtedy na olej ma wptyw temperatura otoczenia. Im niższa pierwsza liczba, przed literą W, w tym niższych temperaturach stosowany może być olej. I odpowiednio – im wyższa druga, tym wyższą lepkość będzie miat olej w wysokiej temperaturze. Liczby te nie dają się w bezpośredni sposób przetożyć na temperatury stosowania. Olej klasy 15W40 zapewnia odpowiednie warunki pracy silnika w temperaturach otocze-
Klnea iptnświ- nia -15°C do +35°C. Oczywiście, jeżeli konstruktor zaleci olej klasy 15W40, zawsze można zastosować olej „klasy wyższej”, czyli 10W40, 5W40, 0W40. Nie wolno nam tylko zastosować oleju o niższej klasie niż zalecana np. 20W40. W naszej strefie klimatycznej, klasa „letnia” 40 w zupełności wystarczy silnikowi. Nie ma potrzeby stosowania olejów klas 50, czy wyższych, spowoduje to bowiem kilkuprocentowy wzrost zużycia paliwa i spadek mocy.
Oglądając dalej naszą bańkę oleju, oprócz listy zalet oleju, którą zawsze umieszcza na etykiecie jego producent, znajdujemy bardziej istotne informacje. Są to normy jakościowe. Norma API stosowana jest w USA, natomiast ACEA stosowana jest przez konstruktorów europejskich.
Symbol klasy jakości wg API jest dwuliterowy. Pierwsza litera oznacza typ silnika (C-Die- sel, S-benzynowy). Druga litera opisuje jakość oleju. Im jest ona wyższa wedtug alfabetu, tym wyższej klasy olej. Obecnie oleje do silników benzynowych mają najwyższą klasę API: SJ, a do silników wysokoprężnych samochodów osobowych API: CF. Oznakowanie oleju np. API SJ/CF oznacza możliwość zastosowania go do silników benzynowych i wysokoprężnych.
Klasyfikacja europejska ACEA jest trochę bardziej skomplikowana. Oleje do silników benzynowych czterosuwowych mają klasę: A1-98 (energooszczędne); A2-98 (wysoka jakość); A3-98 (najwyższa jakość); do silników wysokoprężnych samochodów osobowych: BI-98 (energooszczędne); B2-98 (wysoka jakość); B3-98 (najwyższa jakość); B4-98 (wysoka jakość – wtrysk bezpośredni). Oleje, które mogą być stosowane do silników benzynowych i wysokoprężnych oznaczane są np. ACEA A3/B3.
Kolejną rzeczą, którą należy wziąć pod uwagę są homologacje konstruktorów, również podawane na opakowaniu danego oleju.
Przy zamianie oleju jednej firmy na inną, należy porównać na etykietach dane na temat klasy lepkościowej (SAE), jakościowej (API, ACEA) oraz homologacje (VW, Mercedes, Renault, BMW Auto gauge itp.) i wybrać ten, który ma co najmniej taką samą klasę lepkości i jakość, jak poprzednio stosowany. Oczywiście zawsze możemy wybrać olej o wyższej jakości.
Zamiana oleju mineralnego na olej syntetyczny może przynieść realne korzyści finansowe w postaci mniejszego zużycia paliwa. Jeszcze kilka lat temu, mieliśmy do wyboru bazy mineralne, pótsyntetyczne i syntetyczne. Rozwój technologii produkcji baz olejowych zaowocował stworzeniem bazy nowej generacji – jest to baza hydrosyntetyczna™. Są to bazy jakościowo identyczne z bazami syntetycznymi, posiadajce dodatkowo ogromną zaletę: niższe opory wewnętrzne w warstwie olejowej, czyli niższy współczynnik tarcia filmu olejowego, a co za tym idzie – mniejsze opory ruchu trących o siebie elementów silnika. Uzyskujemy w ten sposób wzrost sprawności silnika i znaczący spadek zużycia paliwa. W tym roku, jako pierwszy na polskim rynku, pojawił się olej ELF EVOLUTION SXR 5W30, skomponowany na najnowocześniejszej hydrosyntetycznej(tm) bazie olejowej. Dzięki zastosowaniu specjalnej formuły IMF™ zawierającej hydrosyntetyczną™ bazę olejową, wzbogaconą specjalnie dobranym pakietem modyfikatorów tarcia i dodatków uszlachetniających olej ten zapewnia, przy doskonałej ochronie silnika obniżenie zużycia paliwa do 8% – to tak jakby każdy z nas jeździł miesiąc w roku za darmo.
W starych silnikach (wyprodukowanych przed 1980 r.), w których stosowane byty oleje niskiej jakości np. API: SC/SD/SE po zastosowaniu oleju nowej generacji (np. API: SJ) może nastąpić odmywanie nagarów i zanieczyszczeń. Może to spowodować zatkanie przewodów olejowych, rozszczepienie komory spalania, zatkanie filtra oleju. Przy tak starych silnikach lepiej pozostać przy mineralnych olejach klasy API SF.